Jetour T2 – pierwsze wrażenia z jazdy i subiektywny test
Z góry uprzedzam – moja opinia nie jest obiektywna.
Jestem totalnie zakochany w tym aucie, choć jeszcze nie znam go tak dobrze, jak bym chciał. Od prawie dwóch lat śledzę wszystkie możliwe informacje o Jetour T2 z całego świata – każdą wzmiankę, test, zdjęcia, pierwsze jazdy.
Teraz w końcu miałem możliwość samodzielnie nim pojeździć i…To jest SZTOS.
Dlatego ten test to bardziej szczere wrażenia i emocje niż chłodna analiza – ale może właśnie dzięki temu najlepiej oddaje, jak Jetour T2 działa na człowieka od pierwszych minut jazdy.

Po pierwszych jazdach Jetour T2 mogę śmiało powiedzieć jedno: jeździ się nim naprawdę świetnie. To samochód, który pozytywnie zaskakuje już od pierwszych kilometrów.
Zawieszenie i prowadzenie
Przez lata jeździłem autami o twardszym, sportowym zestrojeniu – m.in. Seat Leon FR – a od ponad roku użytkuję Jaecoo J7 Urban (FWD). Mam więc dobre porównanie zarówno do samochodu niskiego jak i takiego typu SUV.
Na tym tle Jetour T2 wypada zdecydowanie sztywniej niż Jaecoo J7. Charakterystyką zawieszenia bliżej mu wręcz do Leona. Oczywiście T2 ma wyżej położony środek ciężkości i nie udaje sportowca, ale jak na SUV-a zapewnia bardzo pewne prowadzenie.
W zakręty i ronda wchodzi stabilnie, a przy hamowaniu przechyla się minimalnie.
Silnik i skrzynia
Mocy zdecydowanie nie brakuje. Auto zbiera się bardzo dobrze i chętnie przyspiesza. Nie robiłem pomiarów przyspieszenia – nie o to chodziło w tej jeździe – ale subiektywne odczucia są świetne.
W trybie sport automatyczna przekładnia pracuje płynnie, szybko i bez zbędnego przeciągania. Zmiany biegów są konkretne i pozwalają na dynamiczną jazdę.


Komfort i wykończenie
Komfort jazdy oceniam jako bez zarzutów. T2 nie aspiruje do klasy premium i nie udaje luksusowego SUV-a.
Wykończenie wnętrza ma bardziej użytkowy, terenowy charakter, ale materiały i spasowanie są naprawdę solidne. Ten surowy klimat bardzo mi odpowiada.
Stylistyka
Jetour T2 zdecydowanie wyróżnia się na drodze.
Wygląda ostro, charakterystycznie i nie ginie w tłumie współczesnych SUV-ów, które coraz częściej są do siebie bardzo podobne.
Często słyszę porównania do Defendera czy Bronco – moim zdaniem T2 nie kopiuje tych aut, tylko naturalnie wpisuje się w podobny styl, zachowując własną tożsamość. I robi to świetnie.
Multimedia
Pod względem multimediów Jetour T2 jest bardziej podstawowy niż Jaecoo J7.
-
Menu jest w całości po angielsku.
-
Brak funkcji „Hello Jetour”, nawet w wersji angielskiej.
-
Przełączanie się z Android Auto do ekranu klimatyzacji wymaga kilku kliknięć.
Da się do tego przywyknąć, a osoby lubiące bardziej klasyczną obsługę uważać to będą za neutralne czy nawet pozytywne. Zapowiadane jest spolszczenie – zobaczymy, kiedy i w jakiej formie się pojawi.
ADAS – systemy wsparcia kierowcy
Tutaj Jetour T2 wypada bardzo dobrze. Systemy nie są nadgorliwe i nie męczą kierowcy.
Najważniejsze: auto zapamiętuje ustawienia, takie jak wyłączenie asystenta pasa czy tryb jazdy. Nie trzeba tego konfigurować po każdym uruchomieniu, jak np. w Jaecoo J7 Urban.
Brakuje kamerki monitorującej zmęczenie kierowcy, co dla wielu będzie wręcz zaletą.

Podsumowanie
Nie chcę porównywać Jetoura T2 do Defendera, Land Cruisera czy innych legend – po prostu nimi nie jeździłem. Oceniam go z perspektywy kierowcy, który lubi samochody z lekkim zacięciem terenowym.
Dla mnie Jetour T2 to spełnienie motoryzacyjnego marzenia.
Podoba mi się jak wygląda, jak jest zbudowany i jak jeździ.
To samochód z charakterem, który naprawdę robi robotę.